Basculer le menu
Changer de menu des préférences
Basculer le menu personnel
Non connecté(e)
Votre adresse IP sera visible au public si vous faites des modifications.

Jak urządzić wnętrza w kamienicy, by były praktyczne i przytulne

De PCU WIKI

Zawsze myślałam, że sztukateria to coś z pałaców i starych kamienic, niedostępne dla zwykłych śmiertelników z bloków z wielkiej płyty. Dopiero gdy sama zamieszkałam w mieszkaniu z niskim sufitem i gołymi ścianami, zaczęłam szukać sposobu, by choć trochę ocieplić to wnętrze. Okazało się, że listwy przypodłogowe czy rozety sufitowe to nie tylko ozdoba, ale też sposób na optyczne powiększenie przestrzeni. Sztukateria we wnętrzach potrafi zdziałać cuda, nawet gdy metraż mamy mały, a ściany są pełne krzywizn. Pamiętam, jak pierwszy raz przykleiłam cienką listwę wokół drzwi – od razu poczułam, że to mieszkanie ma duszę.

Kiedyś myślałam, że sztukateria to tylko drogie, gipsowe ozdoby, które wymagają fachowca. Potem odkryłam lekkie listwy z poliuretanu – można je ciąć zwykłym nożem i kleić na klej montażowy. W sypialni zrobiłam z nich ozdobne obramowanie wokół łóżka, a nad wezgłowiem powiesiłam półkę. To proste, ale od razu widać efekt. Sztukateria we wnętrzach nie musi być przesadnie bogata – czasem wystarczy kilka pionowych listew, by ściana zyskała elegancki rytm. Problem pojawia się, gdy w pokoju brakuje miejsca na pościel dla gości. Wtedy doceniam lozko z pojemnikiem na posciel, które mam w drugim pokoju – schowam tam kołdry i poduszki, a na wierzchu leży tylko dekoracyjny pled. Listwy na ścianach wokół niego tworzą spójną całość.

Po trzech miesiacach od zakonczenia remontu moge powiedziec, ze efekty sa warte zachodu. Lazienka jest jasna, funkcjonalna i latwa w utrzymaniu czystosci. Plytki na scianach czyszcze zwyklym plynem do szyb, a fugi zabezpieczylam impregnatem. Jedyna rzecz, ktora bym zmienila, to wieksza ilosc schowkow - teraz brakuje mi miejsca na kosmetyki. Planuje dokupic wiszace polki nad toaleta, ktore nie zajma miejsca na podlodze. Remont łazienki to ciagle uczenie sie na bledach, ale jesli dobrze zaplanujecie kazdy krok, unikniecie frustracji. Pamietajcie tylko o wentylacji i dobrym hydrauliku.

Ostatnim wyzwaniem były wysokie sufity. Mają 3,2 metra. Z jednej strony robią wrażenie, z drugiej ogrzewanie pokoju to koszmar. Postawiłam na duże dywany na podłodze i grube zasłody sięgające podłogi. Nad kanapą powiesiłam duże płótno w ramie, które wypełnia pionową przestrzeń. Dzięki temu wnętrze wydaje się przytulniejsze, a nie jak pustostan. Oświetlenie to kilka źródeł światła. Lampka stojąca, kinkiet i żyrandol. Nie ma jednej centralnej lampy.

Pierwszym problemem, z którym się mierzyłam, był brak miejsca do spania dla gości. W kawalerce w kamienicy każdy centymetr jest na wagę złota. Postawiłam na kanapę z funkcją spania, ale nie byle jaką. Wybrałam model z mechanizmem DL, który po rozłożeniu daje płaską powierzchnię. Tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni ociepliła wnętrze i stała się jego ozdobą. Pod spodem zmieściłam dwa kosze na pościel i koce. Dzięki temu, gdy przyjeżdżają znajomi, nie muszę szukać prześcieradeł w szafie.

Kiedy wprowadzaliśmy się do naszego trzypokojowego mieszkania, myślałam, że to będzie nasza przystań na lata. Szybko okazało się, że z dwójką dzieci każdy metr kwadratowy trzeba przemyśleć w najmniejszych szczegółach. W salonie postawiliśmy na kanapę z funkcją spania, która na co dzień służy jako wygodne siedzisko, a wieczorem zamienia się w miejsce dla gości. Wybrałam model z tapicerką welurową w odcieniu butelkowej zieleni – jest praktyczna, bo łatwo odkurzyć z okruszków, a przy tym dodaje wnętrzu charakteru. Kluczowe jest, aby meble rosły razem z potrzebami rodziny. W naszym przypadku sprawdziła się wersalka z pojemnikiem na pościel, która pomieści dodatkowe koce i poduszki, oszczędzając miejsce w szafie.

Na koniec zdradzę wam mój sekretny sposób na dodatki. Nie kupuję ich w sklepach wnętrzarskich. Chodzę na targi staroci, giełdy i do lumpeksów. Wazon za 5 złotych, ramka na zdjęcie za 3 złote, stary globus, który służy jako dekoracja na regale. Wszystko to nadaje wnętrzu charakteru i sprawia, że mieszkanie wygląda, jakby urządzał je architekt z wyczuciem. Rośliny doniczkowe kupuję w marketach budowlanych, często na przecenie. Sztuką jest odpowiednie ich zestawienie. Budżetowa aranżacja wnętrz polega na mądrym gospodarowaniu pieniędzmi, a nie na kupowaniu najtańszych rzeczy. Czasem lepiej poczekać miesiąc i kupić solidniejszy mebel używany niż nowy, który rozpadnie się po roku. Trzymam kciuki za wasze metamorfozy.

Hydraulika to byla masakra. Stare rury w scianach okazaly sie skorodowane, wiec wymiana ich zajela dodatkowy tydzien. Na szczescie mialam ubezpieczenie od zalania, ale i tak stres byl ogromny. Nowa bateria prysznicowa z termostatem to byl wydatek rzedu 500 zlotych, ale dziala bez zarzutu - woda ma stala temperature, nawet gdy ktos w kuchni odkreca kran. Do tego zamontowalam podtynkowa spłuczkę do WC, co oszczedzilo miejsce i ulatwilo sprzatanie. Cala instalacje zrobilam w systemie suchym, co oznacza, ze rury sa prowadzone w scianach bez betonowania - latwiej je potem wyciagnac, gdyby cos sie stalo.